Liane Moriarty „Moja wina, twoja wina”

Całkiem niedawno, bo zaledwie ponad rok temu przeczytałam moją pierwszą książkę Liane Moriarty, a były to “Wielkie kłamstewka”, osławiona, a także zekranizowana powieść, która podbiła serca wielu czytelniczek. Przyznam, że również i moje. Odkąd przeczytałam “Wielkie kłamstewka”, nie ustaje w poszukiwaniu podobnej historii, w podobnym klimacie. Na razie bezskutecznie. Próbowałam innej powieści tej samej autorki (“A teraz śpij”), ale niestety, tej nawet nie skończyłam, bo była zwyczajnie nudna. Czy jeszcze kiedyś uda mi się odnaleźć to, czego szukam?


Kiedy dostałam od wydawnictwa ebooka “Moja wina, twoja wina” nie mogłam się doczekać wieczoru z książką. A może to już! Może będzie powtórka klimatu z “Wielkich kłamstewek”, za którym tak tęsknię. Niestety, w miarę czytania kolejnych stron, już wiedziałam, że to nie będzie to samo. Nie znaczy to jednak, że najnowsza powieść Liane Moriarty mi się nie podobała. O nie, co to to nie. To bardzo dobry kawałek historii ze zwyczajnymi-niezwyczajnymi bohaterami, która wciąga, wzrusza i bawi przez dobrych kilka wieczorów.

Znów mamy całą gamę postaci, w których rozpoznacie siebie lub swoich sąsiadów. Choć może mają nietuzinkowe hobby, zawód, czy przeszłość, są tacy jak my: czują to samo, pragną tego samego i ponoszą te same porażki. Pewnego popołudnia trzy pary, trojka dzieci, jeden pies i jeden cedzak spotykają się na grillu. Spotkanie towarzyskie zaczyna się rozkręcać, kiedy zdarza się coś zupełnie nieoczekiwanego, co zmieni nie tylko ich sposób myślenia, ale całe życie.

Jedno pytanie nie daje wszystkim spokoju. Czyja to była wina? Każdy z bohaterów obwinia się o to, co się wydarzyło, jednocześnie próbując zrzucić widne na kogoś innego, usprawiedliwić siebie samego. Wyrzuty sumienia dopadają wyrzyskich, ale chyba najbardziej dotkliwe są dla nastolatki, która przybrawszy na chwilę role dorosłej, przyspiesza własne dojrzewanie, biorąc odpowiedzialności za własne czyny – coś, do czego wielu dorosłych wciąż nie potrafi dojrzeć.

Miłość, przyjaźń, lojalność, rodzicielstwo, bezpłodność, choroby psychicznie, trudne relacje rodzinne i poczucie winy – te wszystkie tematy znajdziecie w najnowszej powieści Liane Moriarty “Moja wina, twoja wina”. Porównując do “Wielkich kłamstewek”, jest tu dużo mniej uśmiechu, a sporo refleksji. Tematy są cięższe, a tym samym przemyślenia na dłużej zostaną w głowie, bo wobec pewnych spraw poruszanych w książce trudno przejść obojętnie. Nie spieszcie się z lekturą, bo może Wam z niej coś umknąć, uważnie czytajcie, pomyślcie. Może i nie znalazłam tego, czego szukałam u Moriarty, ale jestem bardzo zadowolona, że przeczytałam “Moja wina, twoja wina”, to zupełnie inny wymiar i wciąż doskonała powieść.

Za możliwość przeczytania ebooka serdecznie dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka J

Advertisements

5 thoughts on “Liane Moriarty „Moja wina, twoja wina”

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s