Stephen King, Owen King „Śpiące królewny”

Zawsze chętnie się rzucam na “kingowe” historie, bo gwarantują, nie tylko długie godziny czytelniczych radości (właściwie to wiele dni, bo King nie lubi się streszczać), ale też niepowtarzalny gdzie indziej, swoisty klimat, wciągający bez reszty w opisywaną historię. A ja właśnie czegoś takiego potrzebuję po całym dniu pracy, zapomnienia, odskoczni, by znaleźć się na chwilę w innym świecie. Gdzie tym razem zawędrowałam? Co przyniosły “Śpiące królewny” Stephena i Owena Kingów?


Niewielkie miasteczko w Apallachach, zdawałoby się, że takie niepozorne i nic się w nim nie dzieje, a to właśnie je wybrali kingowie (ojciec i syn) na miejsce akcji. Mamy tu całą gamę postaci, ale co dziwne, żadna nie jest na tyle silna, by zapragnąć się z nią zaprzyjaźnić, zostać z nią na dłużej. Pomyślicie: jak tak mogło się stać skoro mamy aż 736 stron do popisu? Ale tu nie ma jednego głównego bohatera, bohaterem jest społeczeństwo Dooling.

Jeszcze jeden objaw starzenia się: zapominasz to, co chcesz pamiętać, a pamiętasz to, o czym chcesz zapomnieć.

Świat opanowała dziwna choroba. Kobiety, jedna po drugiej, zasypiają, a zaraz potem wytwarzają coś w rodzaju kokonu, który owija je i broni do nich dostępu w trakcie snu. To wszystko dałoby się jakoś znieść, gdyby nie to, że one już się nie budzą. Do Dooling też to dotarło. Szczególnie przerażone są panie z więzienia stanowego dla kobiet, które mieści się właśnie w tym miasteczku. Kobiety zasypiają jedna po drugiej bez względu na to jak mocno walczą ze snem. Wkrótce na świece zostaną sami mężczyźni. Ale jest jedna, która wydaje się być odporna na działanie zarazy nazwanej aurorą. Należy jej strzec za wszelką cenę, ona może być kluczem do rozwiązania zagadki kokonów i uratowania kobiet.


Oficer Wettermore spisał fragmenty jej majaczeń: “Czarny Anioł wyrósł z korzeni i sfrunął z gałęzi. Jej palce to śmierć, jej włosy są pełne pajęczyn, sen jest jej królestwem”. Kitty podano haldol i przeniesiono do Skrzydła A.

Czy jest szansa na szczepionkę przeciwko aurorze? Czy kobiety jeszcze kiedyś się wybudzą, a mężczyźni nie pozabijają nawzajem? “Śpiące królewny” to bardzo dobre czytadło, jednak według mnie bez wielkiego “bumu”, czy niespodzianek. Nie zanotowałam żadnej wyjątkowości, każącej wyróżnić powieść na tle innych kingowych dzieł. Mimo to nadal bardzo polecam, warto poznać panie z Dooling.

spiace

Za możliwość przeczytania powieści dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka.



Advertisements

3 thoughts on “Stephen King, Owen King „Śpiące królewny”

  1. Kurczaki, nie mogę się przemóc, by sięgnąć po tę powieść… Zaczęłam, przeczytałam kilka stron i jakoś mnie odrzuciło – te “nowe” Kingi jakoś już mnie tak nie przyciągają jak dawniej. 😦

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s