Anna Cieplak „Ma być czysto”

Pamiętacie jeszcze jak to jest mieć piętnaście lat? Jak to było być pępkiem świata, na którym wszystko się skupia? Ja chyba jeszcze długo tego nie zapomnę, choć nie byłam najłatwiejszym dzieckiem. Nastolatki myślą, że wszystkie oczy skierowane są na nie. Albo odwrotnie, że są niewidzialne. Prawda jednak leży pośrodku. Zwraca się uwagę na tych krzykaczy (to byłam ja), ale nie pozostawia się obojętnym wobec szarych myszek, które starają się wtopić w tłum.

Ogólnie Magda nie zazdrościła im wieku, bo mieć piętnaście lat to jak mieć przed sobą perspektywę przynajmniej pięciu lat uporczywych zaburzeń urojeniowych, których nie da się niczym wyleczyć.
Kompleks wyrasta na kompleksie i tylko co bardziej gruboskórni nie czują się jak gówno. Albo przynajmniej dobrze udają. Zapamiętujesz dokładnie każdą uwagę na swój temat i odtwarzasz ją w samotności, interpretując na sto sposobów.


Wiele zależy od środowiska, z którego się wywodzisz. Oliwka nie miała szczęścia, mieszka w gorszej dzielnicy, mama zarabia w Niemczech, a ona i rodzeństwo są pod kontrolą ojczyma oraz… kuratora. Pomaga w domu, opiekuje się małymi, chodzi do szkoły, a jej rozrywką są schadzki na klatce z Chomikiem, sąsiadem. Chomik bardzo ją lubi, ona jego tak średnio. A jednak pozwala mu na wiele. “Żeby mieć to już za sobą.”

– Myślisz, że Julia też już zaczęła…?

– Ej, macoszko, co za pytanie!

– No co…

– Przypomnij sobie wiek swojego pierwszego kontaktu. Odejmij od tego dwa lata plus rok za internet i rok za seksualizację w kreskówkach, jeśli te wskaźniki dotyczą Julki. Ile ci wychodzi?

– Trzynaście.

– No dobra. To tylko dwa lata. Darujemy jej kreskówki i neta.

– Piętnaście.

– No to masz. Wiek inicjacji.

– Ups.

Jej przyjaciółce, Julii, los bardziej sprzyjał. Owszem, jej rodzice są rozwiedzeni, ale ma czysty, schludny dom i macochę, z którą się dogaduje. Magda to czasem bardziej przyjaciółka niż przybrana matka, zabiera dziewczynki do kina, na zakupy, doradza. Nie może przejść obojętnie obok wiadomości, że Oliwka może być w ciąży, stara się pomóc.

Zapisywała wszystko, podczas gdy inni rodzice sprawdzali pocztę i wysyłali esemesy pod ławkami. Widać, że byli przyzwyczajeni. Na sali, o dziwo, było pół na pół matek i ojców, co Magda odnotowała z dziką satysfakcją. Może na etapie dojrzewania wypycha się facetów z domu, żeby zaczęli się wreszcie wstydzić i tłumaczyć za swoje dzieci, a może to była już normalność, do której wcześniej nie miała dostępu w wyniku absencji wychowawczej. Ona i tak wyglądała na ich tle jak wklejona. Najmłodsza, najwyższa, najbledsza. Może jeszcze maksymalnie jeden facet był przed trzydziestką. Taki ananas wciśnięty w ścianę z tyłu klasy.

“Ma być czysto” Anny Cieplak to gorzki obraz współczesnej młodzieży, problemów, z jakimi się borykają, przeszkód, które muszą pokonać. To powieść o tym, jak łatwo wpaść w kłopoty, w zależności od tego skąd się wywodzi. O tym, jak ludzi wrzucamy do określonych worków z etykietkami: ten to od razu do patologii, bo jak raz się potkniesz, to ci się buty wypaczą i wciąż będziesz się potykał, a przecież w tamtej dzielnicy to już i tak brukiem wyłożone.

Trochę mi to przypomina, jak w okresie podstawówkowym, w ramach eksperymentu zostaliśmy podzieleni na grupy. Część z nas, która była dobra z matmy (musieliśmy zdać test pod koniec 3 klasy) dostała się do klasy matematycznej. Następnie, na podstawie testu sprawnościowego powstała klasa sportowa. Reszta rocznika podzielona została na dwie klasy ogólne. Ja miałam szczęście być w klasie matematycznej i choć nie narzekam na swój los, po latach zdałam sobie sprawę, jak bardzo mi się ten podział przysłużył, a jak bardzo skrzywdził dzieciaki z klas ogólnych. Nie mieliśmy równych szans. W mojej klasie i w klasie sportowej byli najlepsi uczniowie, ale ci najlepsi uczniowie byli uprzywilejowani: to my dostawaliśmy najlepszych nauczycieli, to pod naszym kontem układało się program, tak byśmy najwięcej skorzystali. Dwie klasy ogólne zostały zepchnięte na margines. Były tam często dzieciaki z rodzin patologicznych, którymi zdaje się, nikt się nie przejmował, nie dał im zbyt wiele szans na “odbicie się”, (a może mi się tylko tak wydaje?), ale były też fajne, inteligentne dzieciaki, które po prostu nie miały tyle szczęścia, by być dobre z matmy, ani nie miały żadnych osiągnieć sportowych. To było ze szkodą dla nich.

A dzieci potrafią być okrutne. Pamiętam, że moja klasa, niby “ta lepsza”, a tak naprawdę była bardzo konkurencyjna i zadufana w sobie. Myśleliśmy, że jesteśmy tacy wspaniali, a my po prostu mieliśmy bardzo, bardzo dużo szczęścia, bo ktoś nam stworzył warunki. Nie myśleliśmy o pozostałych koleżankach i kolegach, choć przecież z niektórymi z nich wcześniej siedzieliśmy w ławce. Zanurzyliśmy się w tej świetnej okazji by zabłyszczeć, i owszem, błyszczeliśmy na forum szkoły. Większości z nas się udało, dostaliśmy się do dobrych liceów, ukończyliśmy studia, każdy osiągnął jakiś mniejszy, czy większy sukces. Co się dzieje z resztą rocznika? Nie wiem, straciłam kontakt.

czysto

 

Ale wracając do tematu książki… Dorastanie jest wystarczająco trudne, gdy buzują hormony, a wszystko jest jakby przerysowane, każda kłótnia rodziców wydaje się prowadzić do rozwodu, zaś bycie głośnym w tramwaju i szokowanie starszych osób przekleństwami największym wyzwaniem w obecności rówieśników. Nie utrudniajmy tego jeszcze bardziej. Książka Anny Cieplak pokazuje życie nastolatków bez upiększania. To kawałek z życia młodych, którzy potrzebują odrobiny zrozumienia, a przede wszystkim o ich potrzebie akceptacji i przyjależności. Ma być czysto, ale czytając czujesz wszechobecny brud. Ma być czysto to tylko pobożne życzenie dorosłych, czysto nie będzie.


Advertisements

One thought on “Anna Cieplak „Ma być czysto”

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s