Styczeń 2018 – podsumowanie

Nie mogę uwierzyć, że to już cały styczeń nowego roku za nami.  Mały kryzys blogowy już przeszedł, zyskałam więcej czasu (i spokoju) na pisanie, więc wszystko znów gra jak należy w tym zakresie. Owszem, chciałabym więcej zarówno czasu na czytanie, jak i pisanie, ale cóż, nie można mieć wszystkiego. Szczególnie, gdy ma się tak wiele różnorodnych hobby, które trzeba obdzielić tym czasem.


W styczniu przeczytałam:

Kristin Hannah “The Great Alone”

Wioletta Grzegorzewska “Stancje”

Stanisław Grzesiuk “Pięć lat kacetu”

Sebastian Barry “The Temporary gentelman”

Hibo Wardere “Cięcie”

William Makepeace Thackeray “Pierścień i róża” (audio)

Antoni Lange “Miranda” (audio)

Ryszard Kapuściński “Busz po polsku” (audio)

Mario Puzo “Sycylijczyk” (audio) nadal słucham

Katarzyna Bonda “Lampiony” nadal czytam

 

Poza tym na blogu:

Kate Atkinson “Bóg pośród ruin”

Ali Land “Ja. Dobra. Zła”

 

Najnowsze książki:


W te styczeń obfitował. Raz, że byłam w Polsce i przywiozłam sobie trzy tomy Cmentarza zapomnianych książek to jeszcze tata kupił mi ostatni, czwarty tom “Labirynt duchów”. Mama obdarowała mnie zamówioną wcześniej (z Biedry) “Mitologią nordycką” Neila Gaimana. Antykwariat nie posiadał Noelki, której szukałam, za to znalazałam “Szopkę” Zośki Papużanki oraz “Mr. Pebble i Gruda” Mariusza Ziomeckiego. Dotarł do mnie Terry Pratchett oraz jego cudny “Świat kupek” od Prószyński i S-ka, a Carrefour miał w ofercie Joannę Chmieleweską, więc zgarnęłam “Rzeź bezkręgowców” i “Kocie worki”. To w Polsce.


A u mnie w Belfaście napatoczyła się Donna Tartt z jej “The Little Friend”. Zaciekawił Chuck Palahniuk, którego się trochę boję, bo tytuł nosi “Haunted”. Próbowałam kiedyś Susanę Clark ze słynnaym “Jonathan Strange & Mr Norrell”, ale średnio mi poszło. Postanowiłam spróbować jeszcze raz po tym jak koleżanka mocno zachwalała audiobooka. Zwykle nie kupiuję dla siebie audiobooków na płytach (te kupuję tacie, a sama ściągam mp3 np. z audioteki), ale uwielbiam “The Girl with the Dragon Tattoo” Stiega Larssona, a tu akurat była za funta, więc nie umiałam się oprzeć. No, to teraz już mam wszystkie trzy wersje tej książki 😀 I wszystkie trzy po angielsku 😀 Na koniec dokupiłam trzy tomy Cassandry Clare (City of Glass, Angels, Souls). And they better be good!

Advertisements

3 thoughts on “Styczeń 2018 – podsumowanie

  1. Kociak ❤ Ja kupiłam ostatnio m.in. Pięć lat kacetu w tym nowym, pięknym wydaniu – Twoja recenzja mnie utwierdziła w przekonaniu, że muszę ją mieć! W ogóle nie wiem, jakim cudem jeszcze tej książki nie czytałam 😛

    Like

    1. Ja właśnie też nie wiem, jakim cudem, bo tata tyle razy mi o niej mówił i w domu była i tyle razy miałam ją czytać, zawsze coś stało na przeszkodzie. Widać, takie wznowienia się przydają, żeby przywrócić pamięć o książce.
      Zapewniam, że Ci się spodoba.

      Liked by 1 person

      1. Też tak myślę. Ja w ogóle bardzo “lubię” literaturę obozową. Odkąd miałam to zagadnienie w liceum na polskim, pochłonęłam sporo książek na ten temat.

        Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s