Małgorzata Niedźwiedzka “Bona. Zmierzch Jagiellonów”

Bona opiera się o występ muru przy oknie, zastanawiając się, co będzie, jeśli znów urodzi córkę. Straci władzę nad Zygmuntem, szacunek poddanych, wiarę we własne możliwości. Nagle do królowej dociera, jak krucha jest podstawa jej autorytetu, jakby jedynym, co mogła zaoferować Polsce i królowi, był syn. Rozumie, że to bardzo wiele, że Bóg błogosławi matkom synów, ale czuje się rozgoryczona. Ma tak wiele do zaoferowania – zna języki obce, prawo, geografię, filozofię, gra na instrumentach, wybornie jeździ konno, podczas polowań rzadko kto jej dorównuje, lecz to, jak się okazuje, wyłącznie nieistotne dodatki.

O Bonie Sforzy usłyszałam od Mamy. Że taka piękna, że elegancka. Że dzięki niej rozwinęła się kultura w Polsce. Dopiero niedawno zgłębiłam tę wiedzę, dzięki Małgorzacie Niedźwiedzkiej i jej książce “Bona. Zmierzch Jagiellonów” wydanej przez wydawnictwo Prószyński i Spółka.

https://ksiegarnia.proszynski.pl/product,75469

Kilkuletnią Bonę poznajemy, gdy ucieka z Mediolanu wraz z matką. W obawie o własne życie, matka, Izabela, wraz z córką osiada w Bari, tam czekając, aż córka dorośnie do małżeństwa, by wydać ją za kogoś na tyle potążnego, by móc odzyskać władzę i majątki pozostawione w Królestwie Mediolanu.

Już na samym początku uderzyła mnie polityka hodowania dzieci na żony/ mężow/ dawców spadkobierców. Bezduszność procederu małżenstwa i płodzenia dzieci na życzenie zawsze mnie irytowała i wywoływała dużo emocji, głównie negatywnych.

Bona Sforza była śliczną dziewczynką i z pewnością idealną kandydatką na żonę, czy matkę. Ale wychowana była również na wolnego ducha, nikt nie tłamsił jej charakteru, pozwolono jej rozwijać się własnym torem, bez nacisków na skromność i trzymanie języka za zębami, jak to działo się w ówczesnej Polsce.

Kiedy Bona została żoną Zygmunta Starego, różnice w wychowaniu dało się zauważyć gołym okiem. Bona była wesoła, ruchliwa i wygadana, gdy oczekiwano od niej by wpasowała się w polskie standarty wychowania m lodych dam. Jednak, skromność i uległość nie wchodziły w grę w przypadku tego barwenego motyla, co przysporzyło jej sporo kłopotów na polskim dworze.

Księżniczka nie ma nikogo, na kim mogłaby się oprzeć, wszystko wokół niej jest płynne, ludzie się zmieniają, wielbiciele odchodzą, uwodziciele tracą cierpliwość, przyjaciółki zdradzają, dwórki szepcą za jej plecami, wujowie ją lekceważą, służba się jej boi, strażnicy widzą tylko zagrożenia… wszędzie pustka i jałowa egzystencja pozbawiona celu i możliwości wykorzystania wiedzy, którą latami zgłębiała.

Możnym nie podobało się, jak wiele do powiedzenia miała Bona na dworze królewskim, a jednocześnie niewiele mogli zrobić, bo miała zbyt duży wpływ na króla. Próbowano przypisać jej zbrodnię otrucia książąt mazowieckich, oskarżano o intryganctwo, ale miała też swoich zwolenników. Prawdą było to, co mama opowiadała mi w dzieciństwie: Bona miała ogromny wpływ na rozwój kultury w Polsce, inwestowała w nieruchomości, porządkowała sprawy podatkowe. Nie potrafiła znieść bezczynności i marnowania dóbr, była bardzo energiczna i tą energią zarażała innych.

Z przyjemnoscią czytałam o jej życiu, warunkach panujacych wtedy w Polsce i we Włoszech. “Bona” Magdaleny Niedźwiedzkiej to wspaniała, bardzo angażująca powieść historyczna, która nie tylko bawi, ale i poucza. Polecam miłośnikom fikcji historycznej, na pewno nie będziecie zawiedzieni.

Jeszcze jedna dobra wiadomość: “Bona” to pierwsza część serii “Zmierzch Jagiellonów”, z niecierpliwością będę czekać na kolejne tomy i poznawać kolejne postacie.

Niektórzy drwią z samotności – stwierdza Piotr, choć nie wiadomo, co ma na myśli. – Człowiek sam w sobie nie jest rozpasaną armią, jest wyłącznie sobą. Nie czuję się odpowiedzialny za głupotę kompanów, nie czuję się też spadkobiercą filozofów. Ja to ja, Piotr Kmita herbu Szreniawa, to Bóg mnie nie błogosławi potomstwem. Tak przynajmniej mówią. Czy ja wiem? Marne to błogosławieństwo… zaludnić świat kolejnymi idiotami. Wybacz, panie, jeśli ranię twoje uszy.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s