Piotr Borlik “Zapłacz dla mnie”

Pana Borlika znam z niedawno wydanej trylogii o nie zwyczajnym rodzeństwie Stec – Kamiński. Możecie o nich przeczytać po kliknięciu w linki TUTAJ i TUTAJ. Autor wysoko postawił sobie poprzeczkę tymi trzema świetnymi thrillerami. Czy udało mu się ją przeskoczyć?

IMG_20200708_101137

Akcja powieści “Zapłacz dla mnie”, podobnie jak poprzednie książki autora, umiejscowiona jest w Trójmieście. Wszystko zaczyna się na głównej trasie przelotowej i mogę tyle zdradzić, że prolog nie kończy się wesoło. Możecie się domyślać, że gra będzie niezbyt czysta i nie raz wyrwie Wam się oburzone: Ale jak to?! Czy inne, mniej cenzuralne wstawki.

Jakub Ramon, były policjant, wyszedł właśnie z więzienia po dziewiętnastoletniej odsiadce. Z miejsca pakuje się w kłopoty, ale zdaje sobie sprawę z tego, że właśnie tak miało być. Wypuścili go, bo miał jedno bardzo ważne zadanie: przeprowadzić śledztwo dotyczące zabójstwa młodej dziewczyny znalezionej na sopockiej plaży. Głównym podejrzanym, a jednocześnie zaocznie skazanym przez społeczeństwo, jest Patryk, kolega z klasy Ali. Czym zasłużył sobie na ostracyzm otoczenia? Tym, że miejsce w elitarnej szkole zyskał dzięki stypendium, a według większości kolegów wcale nie powinien się tam znaleźć, bo pochodzi z rodziny tak zwanej patologicznej.

Skąd Patryk miał pieniądze na wygórowaną kaucję? Dlaczego Jakub Ramon pomaga mu dojść prawdy i co wspólnego ma z tym renomowana szkoła?

Spodziewajcie się pokręconej fabuły i niewiarygodnych rozwiązań. Bądźcie przygotowani na kilka brzydkich scen przemocy i odrobinę perwersji, ale nic, czego miłośnik kryminałów i thrillerów nie potrafiłby znieść. “Zapłacz dla mnie” Piotra Borlika zapewni Wam kilka godzin dobrej rozrywki, co do tego mam pewność, ale czy dorównał wcześniejszym książkom autora? Według mnie niestety nie, jest to jednak rzecz gustu i może właśnie Wam bardziej spodoba się najnowsza powieść Borlika. Ja tymczasem będę czekała na kolejną książkę, bo wierzę, że jeszcze dostanę podobne emocje w przyszłości.

Ps. Dla lubiących gotować – na końcu książki znajduje się przepis wykorzystany w książce. I nie, nie jest na bazie ludzkiego mięsa, więc śmiało możecie spróbować odtworzyć danie.

Za udostępnienie ebooka dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s