Agata Kołakowska “Wyrok na miłość”

Jestem czytelnikiem żądnym krwi i flaków. Żywię się morderstwami, chwilami grozy oraz prawdą. Najczęściej czytane przeze mnie gatunki to thriller, kryminał i reportaż. Ale i od nich trzeba czasem odpocząć. Kiedy czuję, że już za dużo, że to już, że muszę odetchnąć mniej pachnącym krwią powietrzem, szukam czegoś bardziej delikatnego, kobiecego. Najchętniej jakaś obyczajówka z … Continue reading Agata Kołakowska “Wyrok na miłość”

Advertisements

Magaret Atwood “Grace i Grace”

Tą historią żywię się od miesiąca. Początkowo opornie, wygrzebywałam, co lepsze smaczki, by odrzucić, to, na co nie miałam ochoty, jak kapryśny dzieciak przy obiedzie. Jednak w miarę czytania rozsmakowywałam się w treści, wsiąkałam w historię, by w pewnym momencie pochłaniać całe ogromne kęsy na raz. Och, Grace, coś Ty ze mną zrobiła? Nic dziwnego, … Continue reading Magaret Atwood “Grace i Grace”

Neil Gaiman – spotkanie autorskie

Siedziałam daleko. Rząd U, więc prawie przy końcu alfabetu. Kiedy wyszli na scenę, nie wiedziałam, który jest który. Obaj rozczochrańce, obaj w gajerkach, obaj w butach podobnych do wysokich martensów. Dopiero, gdy ten jeden się odezwał jako pierwszy, wiadomo było, że to prowadzący, Patrick Freyne. Przecież tego drugiego nie trzeba przedstawiać. Dziennikarz zaczął od pytań … Continue reading Neil Gaiman – spotkanie autorskie

Maj 2018 – podsumowanie

Maj to książki głównie bookclubowe, to z nimi spędzałam czas i uznaję go za całkiem udany. Pierwsza to Nicola Pugliese "Malacqua", majowa książka klubu Waterstones. Druga to Jessie Burton "The Miniaturist", książka wyrzut sumienia, która długo przeleżała u mnie na półce, aż wreszcie zlitował się biblioteczny klub książki i kazał nam przeczytać na kolejne spotkanie. … Continue reading Maj 2018 – podsumowanie

Peter V. Brett “The Painted Man”

Trzy życia. Toczą się w równoległym czasie, w tej samej rzeczywistości. Ich przebieg różni się, a każda z osób jest charakterystyczna i niepowtarzalna. Ich drogi stykają się dopiero na końcu książki.* W jakich okolicznościach? To już bedziecie musieli sprawdzić sami. Arlen – chłopiec niezwykle odważny, pełen wściekłości na świat i ludzi, którzy chcą go zamknąć … Continue reading Peter V. Brett “The Painted Man”

Kwiecień 2018

Jak to było w kwietniu? Przyznam, że nie robiłam żadnych notatek i gdyby nie goodreads, gdzie mniej więcej zaznaczam, co kiedy czytam, to byłabym teraz zgubiona. A tak, posiłkując się moim ulubionym portalem książkowym oznajmiam, że przeczytałam "Czerwoną jaskółke" Jasona Matthewsa. Na film się jednak nie załapałam, bo uparcie chciałam najpierw przeczytać książkę, a że … Continue reading Kwiecień 2018

Sue Fortin “The Birthday Girl”

Cztery dorosłe kobiety, przyjaciółki od lat. Jedna z nich organizuje urodziny wyjazdowe. Jak tu odmówić, skoro sprawiła sobie tyle kłopotu. Impreza ma potrwać 4 dni, a całość owiana jest tajemnicą. Trzy przyjaciółki o dalszych planach dowiadują się na minuty przed ich realizacją. Nie mają pojęcia, co je czeka. Joanne uwielbia niespodzianki. Szczególnie te, które sama … Continue reading Sue Fortin “The Birthday Girl”

Carlos Ruiz Zafón „Labirynt duchów”

Powrót do Zafóna, to jak powrót do domu. W jego książkach czuję się swojsko i przytulnie, choć niektóre sceny mogą sprawiać wrażenie mocno niekomfortowych. Wiem, czego się mogę spodziewać po autorze, a jednocześnie zdaję sobie sprawę, że na pewno będzie kilka niespodzianek. Uwielbiam do niego wracać i, choć zapewne nie jest bez wad, nadal sprawia … Continue reading Carlos Ruiz Zafón „Labirynt duchów”

Marzec 2018 – podsumowanie

Marzec obfitował w różnorodność. Każda książka z innej beczki – tak lubię. Zaczęłam od "Labiryntu duchów", czyli czwartej części "Cmentarza zapomnianych książek" Carlosa Ruiza Zafona i skończyłam miesiąc tym samym tomem. W międzyczasie wpadły ebooki: "Tekst" Dmitri Grłuchowskiego, który był dobry, ale nie zrobił na mnie piorunującego wrażenia oraz "Eleanor Oliphant is completely fine" Gail … Continue reading Marzec 2018 – podsumowanie

“Eleanor Oliphant is Completely Fine” Gail Honeyman

Oceniam książki po okładce. Bardzo często mi się to zdarza. Ładne okładki, albo nawet nie ładne, za to ciekawe, przyciągają mnie i często zamiast przeczytać opinie w sieci, czy choćby na tejże właśnie okładce, zwyczajnie kupuję niemalże w ciemno. Ryzykuję, owszem. Książka może się okazać zupełnie niezajmująca. Trudno, w takim oddam komuś bardziej zainteresowanemu. Ale … Continue reading “Eleanor Oliphant is Completely Fine” Gail Honeyman

„Żeby nie było zgorszenia. Ofiary mają głos” Artur Nowak, Małgorzata Szewczyk-Nowak

Najważniejsze to żeby nie było zgorszenia. Żeby ludzie nie gadali. Ukryć wszystko, zamieść pod dywan. Przecież nic tak naprawdę się nie stało. To tylko kilkoro dzieciaków. Nie z takich rzeczy się wychodziło. Każdy ma jakąś swoją traumę i daje radę. No właśnie, że nie. Nie każdy daje radę, a zamiatanie pod dywan tylko pogarsza sprawę. … Continue reading „Żeby nie było zgorszenia. Ofiary mają głos” Artur Nowak, Małgorzata Szewczyk-Nowak

Jonathan Coe “What a Carve Up!”

Kiedy przyszła nowa książka klubu książki, moje panie od razu zaczęły narzekać. Pani nr 1: Ojej, jaki mały druk. I aż 500 stron. Pani nr 2: Okładka i opis nie zapowiadają nic ciekawego. Bohaterów raczej nie polubimy. Pani nr 3: Och nie, na początku jest drzewo genealogiczne, jak muszą ci tłumaczyć te wszystkie skomplikowane powiązania, … Continue reading Jonathan Coe “What a Carve Up!”

Styczeń 2018 – podsumowanie

Nie mogę uwierzyć, że to już cały styczeń nowego roku za nami.  Mały kryzys blogowy już przeszedł, zyskałam więcej czasu (i spokoju) na pisanie, więc wszystko znów gra jak należy w tym zakresie. Owszem, chciałabym więcej zarówno czasu na czytanie, jak i pisanie, ale cóż, nie można mieć wszystkiego. Szczególnie, gdy ma się tak wiele … Continue reading Styczeń 2018 – podsumowanie