Biografia · Książka vs. Film · Recenzje

Beksińscy – wersja podwójna

Zaczęło się od zwykłego aparatu fotograficznego, gramofonu, magnetofonu szpulowego. Potem doszły kamery, wszystkie najnowsze modele. Musiał je mieć, rozpracować, wykorzystać ich wszystkie możliwości. I komputery. Pod koniec wiele z jego dzieł tworzył za pomocą różnych technik komputerowych. Zdzisław Beksiński potrafił zrozumieć działanie każdego najnowszego gadżetu na rynku, nigdy jednak nie zdołał zrozumieć własnej rodziny. Zdzisław.… Continue reading Beksińscy – wersja podwójna

Podsumowanie

Listopad 2015 – podsumowanie

Cześć. Nie było mnie jakiś czas, co zresztą zapowiedziałam. Kilka osób dopytywało się czy wszystko w porządku, więc odpowiadam teraz: tak, nic mi nie dolega, nic się nie stało. Dlaczego musiałam zrobić przerwę? Jak to mówią: to był impuls! Mam ostatnio bardzo dużo zajęć, a do tego muszę się skoncentrować na szukaniu nowej pracy. Siedząc… Continue reading Listopad 2015 – podsumowanie

Recenzje

„Szwedzi. Ciepło na północy” Katarzyna Molęda

Punktem wyjścia jest założenie: wierzymy, że obie strony mają dobre intencje. To założenie obowiązuje też przy budowie nowych osiedli: praktycznie nie ma osiedli “zamkniętych”, z ogrodzeniami i strażnikami. Za to wszędzie sporo jest kamer. Oszustwa, oczywiście, zdarzają się, jak wszędzie, ale o ileż lepiej żyje się w przekonaniu, że warto ufać innym, a inni ufają… Continue reading „Szwedzi. Ciepło na północy” Katarzyna Molęda

Recenzje

“Białystok. Biała siła, czarna pamięć” Marcin Kącki

Żydowskie dzieci w sierocińcu się wieszały, dorośli truli, rzucali z okien, w kryjówkach matki dusiły płaczące dzieci, a kaszlący byli wyrzucani pod kule. Naziści, jak pamięta Rajzner, ​byli skrupulatni – mordowali od rana dokładnie do siedemnastej, robili przerwę na obiad i już najedzeni mordowali do zmroku. Zaczynając książkę Marcina Kąckiego myślałam – będzie o neofaszystach,… Continue reading “Białystok. Biała siła, czarna pamięć” Marcin Kącki

Uncategorized

Polski listopad – edycja 2015

foto by Tata Lolanty 😉 Pamiętacie jeszcze o polskim listopadzie? Akcję wymyśliłam w zeszłym roku z zamiarem corocznej kontynuacji. Zasady są proste: w listopadzie promujemy polskich autorów, czyli czytamy ich jak najwięcej. Moje plany przedstawiają się następująco: Pewnik to – Kończę Motylka Katarzyny Puzyńskiej – książka z listy PKK – na razie powiem tylko, że… Continue reading Polski listopad – edycja 2015

Prywatnie · Recenzje

Zawsze musi się znaleźć wyjątek, czyli parę słów prywaty i trochę o Stuhrach.

Choćbym nie wiem, jak się zapierała w różnych tematach, zawsze prędzej, czy później przyznaję się do odejścia od reguły. Tak jak teraz: nie czytam książek sławnych ludzi. Choć tu mam na myśli raczej celebrytów – ludzi sławnych, dlatego, że są sławni. Bo zwykle są to marne książki, napisane tylko po to, żeby zabłysnąć i zrobić… Continue reading Zawsze musi się znaleźć wyjątek, czyli parę słów prywaty i trochę o Stuhrach.

Podsumowanie

Listopad 2014 – podsumowanie

W tym miesiącu podsumowanie trochę późniejsze przez nawał zajęć i chorób. To był dziwny miesiąc. Najpierw czytanie mi nie szło i myślałam, że nie będzie o czym pisać w podsumowaniu, a tu niespodzianka: rozkręciło się i to całkiem mocno. Z tym, że z dominacją książek elektronicznych z uwagi, że w wersji papierowej czytam aktualnie tylko… Continue reading Listopad 2014 – podsumowanie

Recenzje

„Matka wszystkich lalek” Monika Szwaja

Kiedy mam ochotę na coś lekkiego “babskiego”, (ale nie głupawego), sięgam po powieści Moniki Szwaji. Jeszcze ani razu się nie zawiodłam. Pani Szwaja piesze lekkie, humorystyczne opowieści, głównie dla kobiet, które na pewno niejednej babce pomogły na stany depresyjne. Właściwie nawet nie czytałam opisu z okładki “Matka wszystkich lalek”, bo wiedziałam, że będzie dobrze. Za tę… Continue reading „Matka wszystkich lalek” Monika Szwaja

Recenzje

„Pochłaniacz” Katarzyna Bonda

Wiecie jak kocham przemierzać znane mi uliczki wraz z bohaterami książek. A jak jeszcze do książki dołączona jest mapa… to dopiero przyjemność. Akurat w “Pochłaniaczu” Katarzyny Bondy nie było takiej mapki, ale też jej nie potrzebowałam, bo miejsca, w których dzieje się akcja, znam doskonale, wychowałam się tam. Gdańsk Wrzeszcz, bliźniaki chodziły do mojej byłej… Continue reading „Pochłaniacz” Katarzyna Bonda

Recenzje

„Mróz” Marcin Ciszewski

Temperatura zbliża się do -60 stopni Celsjusza. Wiatr ponad 100 km na godzinę. Śnieżyca całkowicie pozbawia widoczności, paraliżuje miasto. Żadne pojazdy nie maja prawa pokonać nawet najkrótszej trasy. Śnieg pod wpływem temperatury zamienia się w grad i boleśnie wbija się w ciało śmiałka, który z jakiegoś niezrozumiałego powodu wyszedł z domu. Tylko szaleniec mógłby się… Continue reading „Mróz” Marcin Ciszewski