Z łoża boleści, czyli radosna tfu!rczość Lolanty ;)

Grypsko wstrętne mnie dopadło, walczę antybiotykiem, żeby nie przerodziło się w zapalenie płuc, jak ostatnio. Na dodatek, bóle głowy wróciły ze zdwojoną siłą, a ja właśnie zdałam sobie sprawę, że zmagam się z nimi już 1,5 roku. Co jest z tymi lekarzami?! Ale nie poddaję się. Bo czasem trzeba wstać z wyra, nawet w chorobie 😉 Nawet tylko po to, żeby wymyślać rymowane bzdury 😉 … Continue reading Z łoża boleści, czyli radosna tfu!rczość Lolanty 😉

Stosik sierpniowy + radosna tfu!rczość Lolanty

Kiedy chandra znowu męczy, Kiedy życia masz już dość, Żaden lekarz nie pomaga, Głowa boli jak na złość. Gdy masz doła jak stodoła Nieprzyjaźni są Ci ludzie Wszystko boli, irytuje, Życie idzie jak po grudzie. Nie mów, nie myśl, analizuj, Zabierz plecak, szybko wyjdź Pierwszy bookshop zlokalizuj I tam zmierzaj, tamże idź. Pół godziny pośród książek Przejrzyj grzbiety, zmacaj druk I napakuj do koszyka, Tyle … Continue reading Stosik sierpniowy + radosna tfu!rczość Lolanty

Inspiracje

Sen właśnie się skończył, jak urwany kadr filmu. Przeciągam się leniwie, aż zatrzeszczały stawy. Mały ziew. Wstawać, czy nie wstawać? Nie mogę sobie przypomnieć, co mam tego ranka do zrobienia. Otwieram jedno oko, ale coś mi nie gra w otoczeniu. Otwieram drugie, rozglądam się. Znacie to uczucie paniki, kiedy zaraz po przebudzeniu w nowym miejscu, nie wiecie, gdzie jesteście? Brr! Okropne! Zaraz na pewno sobie … Continue reading Inspiracje

Name book tag + radosna tfu!rczość Lolanty

W blogosferze, moi drodzy, jest zabawy, co nie miara Tu, co chwilę ktoś wymyśla nowe TAGI i wyzwania Każdy bloger by zabłysnąć, troi, dwoi się i stara A tu guano czasem wyjdzie, bo zabrakło podziwiania. Teraz Misha mnie wyzwała: rób “nejm taga”, koniec luzu, Już za długo nie pisałaś tagów, co mówią o Tobie. To ja myślę i główkuję, mózg to aż mi się buzuje, … Continue reading Name book tag + radosna tfu!rczość Lolanty

Czytanie na ekranie

Dwa lata temu chciałam kupić sobie czytnik ebooków, ale to, że często podróżuję i czasem potrzebuję dostępu do Internetu, zaważyło na tym, że zdecydowałam się jednak na tablet, żeby mieć dwa w jednym. Oczywiście, zdawałam sobie sprawę z tego, że czytanie na tablecie jest czymś zupełnie innym niż książka, czy czytnik, ale z pełną świadomością wybrałam ten a nie inny sprzęt, ze względu na jego … Continue reading Czytanie na ekranie